Hamilton wygrywa w Niemczech

Znakomita jazda Lewisa Hamiltona w Niemczech przedłużyła nadzieje angielskich kibiców na walkę Brytyjczyka o tytuł mistrzowski. Kierowca McLarena wygrał drugi wyścig w sezonie i pokonał drugiego na mecie Fernando Alonso (Ferrari) oraz Marka Webbera (RedBull), który startował z Pole Position. Sebastian Vettel tym razem zawiódł kibiców zgromadzonych na torze Nurburgring i zajmując czwarte miejsce nie stanął nawet na podium w tegorocznym Grand Prix Niemiec. Wydaje się więc, że przewaga RedBulla nad innymi samochodami nie jest już tak duża, jak na początku sezonu, być może nawet samochody takich zespołów, jak Ferrari i McLaren w pewnych aspektach są lepsze.

Przez cały wyścig trwała zacięta walka trzech kierowców o zwycięstwo. Hamilton, Alonso i Webber zmieniali się na prowadzeniu, ale ostatecznie tryumfował Hamilton, który przez cały czas utrzymywał znakomite tempo jazdy. Po drugim postoju w boksach odebrał prowadzenie Webberowi i nie oddał go aż do mety. Duże szanse na zwycięstwo mieli też Alonso i Webber, ale gorsze strategie, związane z wymianą opon, i oczywiście znakomita jazda Hamiltona, pozbawiły ich szansy na wygraną w Nurburgringu.

Dla Hamiltona było to już szesnaste zwycięstwo w karierze, teraz ma ich na swoim koncie tyle samo, co Vettel. Po 60 okrążeniach Hamilton przejechał linię mety z prawie 4-sekundową przewagą nad drugim Alonso, a dodatkowo ustanowił rekord wyścigu z czasem 1:34.302 min, czyli sukces na całej linii. „Każde zwycięstwo jest wyjątkowe, ale dzisiaj emocje są wyjątkowo silne. Kiedy tak bardzo się starasz i w końcu ponownie zwyciężasz, to nie da się tego opisać.” – cieszył się na konferencji prasowej kierowca McLarena, który w ostatnim okresie dosyć często był krytykowany. „Czuję się wprost wspaniale. To był jeden z moich najlepszych wyścigów.”

Swoim zwycięstwem na Nurburgringu Hamilton ukradł przedstawienie lokalnemu bohaterowi. Start Vettela wcale nie był perfekcyjny. Jeszcze przed wejściem w pierwszy zakręt znalazł się pomiędzy dwoma Ferrari i musiał odpuścić, kiedy Alonso bezkompromisowo wprowadził w niego swój bolid. Wyścig prowadził Hamilton, który skorzystał ze słabego, jak zwykle, startu Webbera – przed Alonso i Vettelem. Z osiemdziesięcioma punktami przewagi w klasyfikacji mistrzostw Vettel nie chciał podejmować niepotrzebnego ryzyka.

Po krótkiej i przegranej walce z Alonso, Vettel musiał uznać wyższość kierowcy Ferrari. Mimo to ciągle jechał w czołówce, aż do dziewiątego okrążenia, kiedy to podczas hamowania najechał kołami na zewnętrzną, śliską część toru i stracił kontrolę na bolidem. Powrócił na trasę niemal natychmiast, ale dystans do prowadzącej trójki zwiększył się znacznie. „To był mój błąd, który muszę zapisać na swoje konto.” – skomentował wydarzenie Vettel, niezadowolony ze swojego występu. „Wyjechałem trochę za bardzo na prawo. Naturalnie zawsze próbuje się wykorzystać całą szerokość toru, ale poślizg i obrót też nie pomagają. Na każdym okrążeniu najeżdżałem na białą linię, ale tym razem ciut za daleko. Na suchej nawierzchni nic by to nie szkodziło, ale na mokrej i owszem.”

Z przodu tercet Hamilton-Alonso-Webber prowadzili wyścig, a Vettel w między czasie spadł na pozycję dziewiątą i w końcówce wyścigu stoczył pojedynek z Felipe Massą o czwarte miejsce. Kierowca Ferrari zaliczył jeden z lepszych występów w tym sezonie. Cały czas jechał bardzo szybko i był w stanie skutecznie atakować rywali. Przez długi czas bronił swojej pozycji przed Vettelem. Niestety z pomocą przyszli mechanicy RedBulla. Aż do ostatniego okrążenia obaj kierowcy trzymali się w szachu, czekając, który z nich pierwszy zjedzie do boksów na wymianę opon na twardsze. W końcu przyszedł ten moment i obaj jednocześnie zawitali w alei serwisowej. Massa zjeżdżał jeszcze przed Vettelem, ale niestety jego mechanicy byli mniej sprawni i kierowca Ferrari stracił czwarte miejsce na rzecz Niemca, który wcześniej opuścił stanowisko serwisowe. „Wyścig był fantastyczny, wyprzedziłem nawet Sebastiana.” – cieszył się przez chwilę Massa – „niestety ponownie straciłem swoją pozycję podczas postoju w boksie.” – kończy ze smutkiem Brazylijczyk.

W każdej fazie wyścigu Hamilton pokazywał najwyższy poziom kunsztu. Po drugim Pit-Stopie potrafił obronić swoją pozycję przed atakującym Webberem. Po trzecim postoju wyjeżdżając z boksów wykonał wobec Alonso ten sam manewr, co wcześniej Webber wobec niego, lecz tym razem z powodzeniem i wyprzedził Alonso po zewnętrznej, obejmując prowadzenie. W końcówce wyścigu jako pierwszy z całej trójki zmienił opony na twardsze i ciągle utrzymywał znakomite tempo. Gdy dwa okrążenia później zrobił to samo Alonso, było wiadomo, że Ferrari na twardszej mieszance spisuje się dużo słabiej niż McLaren i Hiszpan musiał się już praktycznie pogodzić z przegraną, kontrolując jeszcze tylko przewagę nad Webberem. „W ostatniej części wyścigu nie mogłem wcale zbliżyć się do Lewisa. Na oponach typu Medium nie byliśmy po prostu tak szybcy, więc kontrolowaliśmy tylko odstęp do Marka. Ale to był kolejny wspaniały dla nas wyścig.” – tuszował małe rozczarowanie Alonso.

Strategia Webbera, aby dopiero na 56 okrążeniu zmienić opony na twardsze, była wątpliwą próbą poczekania na spodziewany mały deszcz w samej końcówce wyścigu. Jednak pomimo złej prognozy pogody tym razem tor pozostał suchy i próba ugrania czegoś za jej pomocą spełzła na niczym. „Szkoda, miałem nadzieję na mały deszczyk.” – żalił się dziennikarzom Michael Schumacher, który dojechał do mety na ósmym miejscu, prawie 10 sekund za swoim partnerem z Mercedesa – Nico Rosbergiem. Gdyby nie błąd, który popełnił Schumacher w tym samym miejscu, co Vettel, prawdopodobnie zakończyłby wyścig na szóstym miejscu. „Sądzę, że udałoby się zakończyć wyścig przed Adrianem, ale takie rzeczy się zdarzają.” – tłumaczył się Schumacher.

Jako pierwszy wyścig zakończył Nick Heidfed z zespołu Lotus Renault GP. Specjalnie na ten wyścig nowo-pomalowany kask nie przyniósł szczęścia niemieckiemu kierowcy. Już na samym początku wyścigu Heidfeld wdał się w przepychankę z Paulem di Restą. Po zderzeniu obaj wykonali obrót na torze i spadli na koniec stawki. Heidfeld został ukarany przez sędziów karą przejazdu przez boksy, ale nie zdążył jej wykonać, gdyż odrabiając straty zaatakował wolniejszego Sebastiana Buemi w ToroRosso, który nie zamierzał oddać tak łatwo swojego miejsca i zepchnął Niemca na trawę. Przy dość dużej prędkości Heidfeld, rujnując po drodze kilka szyldów reklamowych, wyleciał na pobocze i zakończył wyścig. Drugi z kierowców Renault, Vitaly Petrov, dojechał do mety na dziesiątym miejscu, zdobywając dla zespołu 1 punkt.

Wyścigu nie ukończyli także Vitantonio Liuzzi z HRT, Jenson Button z McLarena i Rubens Barichello z Williamsa. Wszyscy trzej mieli techniczne problemy w swoich samochodach.

Wyniki Grand Prix Niemiec 2011 na stronach Autodrom.pl.

źródło: Autodrom.pl

Dodaj do:
Facebook

Leave a Reply