Ostrożnie z tym optymizmem

Ponieważ słyszałem opinie niektórych kibiców o tym, że Robert Kubica został przez sędziów okradziony z podium, chciałbym troszkę na zimno podejść do tematu i posłużyc się w tym celu telemetrią.
To, czy wypuszczanie na tor samochodu bezpieczeństwa było słuszne, czy nie – nie chcę się wypowiadać.
Z punktu widzenia Kubicy i jego wyniku na mecie – na pewno szkodliwe. Ale z drugiej strony być może to właśnie Kubica najechałby na połamane części przedniego spojlera bolidu Alguersuariego, uszkodziłby oponę i nie dojechał do mety…?

W każdym razie, nie życząc niczego złego naszemu rodakowi, wszyscy sie zgodzą, że na zwycięstwo nie miał raczej szans. Co najwyżej na miejsce trzecie. A zdecydowanie lepsze jest miejsce piąte, niż żadne – zwłaszcza w kontekście całych Mistrzostw Świata.

Wróćmy do Grand Prix China i zobaczmy, jak jechali Robert Kubica i Lewis Hamilton w wyścigu. Porównanie czasów uzyskiwanych przez obu kierowców pokazuje, jaka różnica jest między szybkością obu samochodów i stylem jazdy Kubicy i Hamiltona.

Na wykresie poniżej zobrazowane są czasy okrążeń obu kierowców. Kolorem pomarańczowym oznaczone są czasy Roberta Kubicy, a kolorem szarym – Hamiltona.

Telemetria Grand Prix Chin Jak widać w większości przypadków Hamilton miał dużo lepsze tempo zazdy, niż Robert. Z kolei Robert jechał bardziej równo – a w końcówce wyścigu nawet szybiciej, niż Hamilton.

Na wykresie zaznaczono, w którym momencie Hamilton zjeżdżał do boksów (kółka z napisem PitStop). Poza pierwszymi dwoma zjazdami, w którym Kubica pozostał na torze, a Hamilton zjeżdżał na zmianę opon, strategia obu kierowców była taka sama.

I teraz należy się przez chwilę zastanowić, jak jechał Hamilton: zjeżdżał do boksów, wymieniał opony, potem nadrabiał stracony czas. Zważywszy, że zjeżdżał aż czterokrotnie, można z tego wywnioskować, że był bardzo szybkim zawodnikiem i dużo szybszym od Kubicy. Ale można też zauważyć, że po początkowej fazie, gdy Hamilton miał świeże opony, poprzez swoją szaleńczą jazdę szybko je zużywał i stawał się wolniejszy od Roberta. Potem znowu zmieniał opony, znowu był szybki (po trzecim PitStopie na nowych oponach wyprzedził Kubicę na okr. 28) i jak tylko opony zaczynały tracić na przyczepności, zjeżdżał na wymianę. Pod koniec wyścigu nie mógł już ryzykować zmiany opon i wyraźnie widać, jak czasy jego okrążeń pogorszyły się.

Dla Roberta decydującą fazą o wyniku było okrążenie 23-te. Widać, że czas przejazdu pikuje do góry – na tor wyjechał Safety Car – lecz czas kolejnego okrążenia Hamiltona jest o ponad 24 sekundy lepszy. Dlaczego? Gdy cała czołówka zaczęła już podążać za samochodem bezpieczeństwa, samochody jadące nieco dalej mogły jechać tempem dużo szybszym, chociaż już pod żółtymi flagami, dopóki nie dogoniły grupy „ciągnącej się” za Safety Car’em. Stąd ta różnica w czasach i naturalnie strata Kubicy, a właściwie zniwelowanie przewagi, którą miał nad resztą.

To tyle, jeśli chodzi o analizę czasów okrążeń Kubicy i Hamiltona. Gdyby Hamilton miał tylko dwa postoje, tak jak Robert, to prawdopodobnie wygrałby wyścig z ogromną przewagą.

Dodaj do:
Facebook

Leave a Reply